-Odbijany.
Nagle piosenka stała się wolna. Poczułam ciepłe ręce mojego ukochanego na mojej talli. Ciężko było mi się w niego nie wtulić.
-Kto jest ich ojcem i gdzie on jest?
-Wyjechał przed ich narodem.
-A kto to?
-Nie musisz wiedzieć.!
-Rosa, czemu się tak denerwujesz.
Nie panowałam nad tym co mówię.
-Bo opuściłeś MNIE i NASZE DZIECI.
Gdy dotarło do mnie co powiedziałam, było już za późno. Wybiegłam na świeże powietrze. Co ja zrobiłam!
-Rose co się stało- spytała Lissa.
- Powiedziałam mu o dzieciach.
Przytuliła mnie mocno, a ja zaczełam płakać.
-Jak ma być dobrze jak się dowiedział o dzieciach, później one się dowiedzą, on wyjedzie z tą suką Nataszą i one będą cierpieć, a nie tylko ja.
-Właśnie o tym chciałam wtedy porozmawiać. On już nie wyjedzie. Zmienił przydział. Będzie strażnikiem Chrisa.
Cooo!
-Dobra uciekam już pierwsza a mnie pewnie dzieciaki obudzą około 8. I spokojnie zajmę się Lena i ją odprowadzę jakoś o 10.
-Dzięki i dobranoc.
-Nie ma sprawy. Miłych snów.
Poszłam do domu. Umyłam się i jak przypuszczałam dzieci obudziły mnie 12 minut po 8. Zrobiłam im śniadanie i dostałam wiadomość od Liss. ,,Jedziemy do sklepu z Christianem i dzieciakami,, spytałam je i się zgodziły, odpisałam ,, Ok, o której,, ,, 11,, ,,Okey,,. Ubrałam dzieciaku, uczesałam dziewczynki i sama się przygotowałam. Wziełam pieniądze, zamknełam drzwi i poszliśmy do komnaty królewskiej. Zapukałam. Otworzył mi Chris.
-Cześć Rose, cześć dzieciaki.
-Cześć wujek.
-Cześć tata.
,Część gdzie Liss?
-Tu. Hej.
-To co idziemy.
-No, a ilu idzie z nami strażników
-6 łącznie z tobą.
Wyszliśmy. Gdy zobaczyłam kto siedzi za kierownicą spiełam się . To Dimitr. Wsadziliśmy dzieci do fotelików i je zapieliśmy w pasy. Usiedliśmy na swoje miejsca. Oczywiście ja musiałam usiąść na miejscu pasażera, obok kierowcy.
-Dzien dobly - powiedziały dzieci chórem.
-Dzień dobry- odpowiedział Dimitr
W końcu po pół godziny dojechałyśmy. Szybko wysiadłam i wyjełam dzieci. Najpierw poszliśmy do sklepu z sukienkami i butami w każdym wieku. Ja kupiłam 6 sobie i 5 córce, Lissa sobie 6, a córce 6 do te go ja i Liss po obcasach. Zaszliśmy kupić zestawik mojej córce bo się jej spodobał. Później ruszyliśmy w stronę sklepu z bielizną.
-Wy zostajecie tu ja z Rose wchodzę a wy zajmijcie się dziećmi lub idźcie z nimi do jakiegoś sklepu. Po 1 wyszłyśmy ze sklepu z bielizną z dwiema torbami śmiejąc się nie wiadomo z czego. Znaleźliśmy ich w sali zabaw.
-Z czego się śmiejecie?
-Nie ważne.
-Co kupiłaś Hathawey? Pokaż
-Nie
Wróciliśmy na dwór po 19. Ja i Liss wydałyśmy canajmniej 6000 i mamy po 20 coś toreb jak nie więcej.
-Rose kupiliśmy ci prezent.- powiedziało małżeństwo królewskie.
-Nie było trzeba.
-Było. To nic takiego tylko kurtka.
-Dziękuję.
-Nie ma za Co.
-Pizegnaliśmy się i Dimitr pomógł mi zanieść moje ,,małe,, zakupy.
-Rosa możemy porozmawiać?
°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
Strój Rose
Strój Liss
Stroje bliźniaków
Strój Leny
Zakupy Rose
Zakupy Liss
2 podobne sukieneczki dla Bells i Leny
(biała dla B. szara dla L.)
Prezent Rose
I jak się podoba.Chciałyście history to włala. Sorry za błędy, nie sprawdzam jak napiszę, tylko od razy wstawiam i czytam następnego dnia i mam taką klawiaturę w telefonie. I bardzo proszę komentujcie . I ci co mają blogi mogli by mój zareklamować, czy coś. Wiem że słabo ale się staram jak najbardziej.


































No no no zapowiada się ciekawa rozmowa. Już nie mogę się doczekać następnego. Super rozdział. Czekam na następny i życzę weny.
OdpowiedzUsuńOczywiście, że zareklamuję. Na razie jest super. Tylko taka mała uwaga, pisz, kto co mówi, bo trudno się połapać, co autorka miała na myśli 😉 Ale zakupy. Zaszalały dziewczyny. Już nie mogę się doczekać tej rozmowy. I dobrze, że Dimka zostawił tą Sukę. On nigdy nie powinien wyjeżdżać od Rozy. Stracił dwa lata z życia swoich dzieci na własne życzenie.Czekam na następny i życzę weny.💖💖💖💖
OdpowiedzUsuńZapowiada się dłuuuga rozmowa. Mam nadzieję, że Dymitr rzuci Radzę i wszystko bd wporządku...
OdpowiedzUsuńTam ma być Tasza a nie Radzę. Głupia klawiatura
UsuńI te użycie danych osobowych xDD
OdpowiedzUsuń