ROZDZIAŁ 10
Następnego dnia zostałam w domu i dokańczałam wypisywanie zaproszeń. Schwałam 7 zaproszeń dla rodziny Dimki i Oksany z Markiem. Może Oksana pomoże w zrozumieniu mocy Lissie i Adrianowi. Godzinę przed powrotem Dimitra zadzwoniłam do Wiki.
-Cześć to ja Rose.
-Cześć, co chcesz?
-Spytać czy mogę przyjechać w poniedziałek?
-Oczywiście.
-Dobra muszę kończyć iść gotować obiad.
-Dobra pa-i się rozłączyła.
Ugotowałam frytki, małe kurczaki i zdrową surówkę. Po wróceniu Dimki z pracy zjedliśmy, wykompaliśmy się i poszliśmy spać. Rano poszłam do komnaty przyjaciółki,a potem z nią do ginekologa. Ona jesy w 2 tygodniu ciąży, a ja nie chciałam nic wiedzieć bez mojego ukochanego. Poszłyśmy się przejść po parku.
-I co kiedy jedziecie?
-W poniedziałek.
-Czyli za 2 dni
-Tak
-Czyli dziś mówię mu że wyjeżdżacie i że to rozkaz
-Tak
Cały następny dzień nas pakowałam. Rano w poniedziałek pojechliśmy na lotnisko. Po doleceniu wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy pod dom mojego ukochanego. Dimitr sie cały spią i chciał wracać do domu, uciekać...itd, alu mu nie pozwoliłam. Zapukałam do drzwi. Otworzyła je Olena...
*********************************
Zlituje się nad wami i będzie od 2 komów rozdział, ale dopiero wieczorem
Jejku ale jestem ciekawa jak zareagują na siebie....wszyscy na wzajem. Super rozdział. Czekam na następny i życzę weny.
OdpowiedzUsuńNie ładnie, w takim momencie. I co dalej? Dimka, nie bądź tchórzem. No to będą mieli niespodziankę. Proszę o następny. 😍😍😍😍😍 Czekam i życzę weny.💖💖💖💖
OdpowiedzUsuńNo w końcu... Olena i dziewczyny muszą wiedzieć, że Dimka żyje... Zobaczymy jak Olena i inni zaaregują na wizytę Dymitra :*
OdpowiedzUsuń❤
OdpowiedzUsuń