Obudziłam się dosyć wcześnie i wysfobodziłam się z objeć ukochanego. Podeszłam do szafy i wyjęłam odpowiednie ubrania na mój stan. Chyba muszę iść na zakupy-pomyślałam patrząc na rzeczy w szafie. Posłam do łazienki rozebrałam się, szybko umyłam i ubrałam. Gdy wyszłam łóżko było pościelone a na nim leżała karteczka z napisem Rosa. Wziełam ją do rąk i zaczełam czytać.:
,, Przepraszam że nie poczekałem ale za pół godziny zaczynają się wykłady, a ja muszę sie przebrać. Przyjdę po Ciebie za 5 minut.
Kocham Cię Rosa
Dimitr
PS. Nie przemęczaj sie.,,
Więc czekałam. Przyszedł w końcu ubrany w szary t-shirt, czarną bluzę z kapturem i dżinsy. Poszliśmy do stołówki. Dimitr wybrał mocną kawę i 3 kanapki z dżemem, a ja 6 przeróżnych mufinek i kakao. Usiedliśmy do naszego stolika w którym już był Christian ubrany podobnie do Dimitra tylko zamiast bluzy miał koszulę. Oraz Liss w kolorowych luźnych ubraniach. Przywitaliśm się ze wszystkimi i zaczęliśmy jeść.
-Za rok nie idziemy na studia.- powiedziała tak nagle że się zdziwiłam.
-Dlaczego.
-Nie chce ich bez Ciebie Rose.
-Zawsze marzyłaś o studiach.
-Bo ty byś ze mną była i mogłyśmy by uciec od codziennego życia. A pozatym moje królestwo mnie potrzebuje.
-Dlaczego Rose nie będzie mogła na studia już chodzić?-to pytanie zadał Chris.
-Bo jest ze mną w ciąży- powiedział Dimitr wesoły i zarazem dumny, a Christianowi szczęka opadła.
***********************
Jesteśmy już na dworze, a ja jestem w 2 miesiącu ciąży. Wszyscy już wiedzą, czeli rodzina z mojej strony i nasi przyjaciele. Jeśli chodzi o rodzinę mojego narzeczanego, to nic nie wiedzą o Dimitrze. Byłam właśnie sama w naszym pięknym domu który dostaliśmy na moje urodziny od rodziców, gdy zadzwonił mój telefon.
-Halo
-Rose, to ja Wiktoria pamiętasz???
-Tak coś się stało?
-Tak chciałam Cię przeprosić za to co ostatnio powiedziałam i spytać czy byś przyjechała do nas za 2 tygodnie lub wcześniej???- sputała z nadzieją.
-Wybaczam i przyjadę z narzeczonym i dzieckiem.
-Masz narzeczonego i dziecko?-spytała z niedowierzaniem
-Tak, ale dziecko w brzuchu 2 miesiąc.
-Ok. Muszę kończyć. Pa
-Dobra, papa
I jak tu powiedzieć to Dimitrowi?!?!
/POV Wiki Belikov/
Ona ma narzeczonym i dziecko w drodze. Już zapomniała o moim bracie.
-I co-Spytały dziewczyny.
-Przyjedzie, ale z narzeczonym i brzuchem-odparłam smutna.
Dziewczyny milczały. Ciszę przerwało wbiegniecie do pomiseszczenia Pewki, Zoji i Mattijasa. Mattijas jest najmłodszy ma rok, a najstarszy jest Pewka ma on już 8 lat, on i Zoja są dziećmi Karoliny. A Mattijas Soni.
-Babci babcia, gdzie prababcia Jawa musi nam pomóc.?
-U siebie a w czym?
-Bo Zojka powiedziała że chce iść na spacer, a ja jej mówię że nie to ona ppwiedziała że pójdzie z prababcią Jawą.
-Synku ona ma dopiero 3 latka.
**********************************
Ten rozdział dedykuję Marta Cejnowa i Karinga za wczorajsze wieczorne tak mocne proszenie i przekonywanie mnie do dodania nn.
Strój Rose(bez okularów):
Strój Liss(bez okularór i torby):
Marynark@
Dodatki




Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Ale się dziewczyny zdziwią. Już nie mogę się doczekać następnego. Czekam z niecierpliwością i życzę weny.💖💖💖💖
OdpowiedzUsuńNo nareszcie rozdział. Zapowiada się ciekawy wyjazd. Super rozdział. Czekam na następny i życzę weny. Ps. Mam nadzieje , że teraz rozdziały już będą
OdpowiedzUsuńJak będą komy
UsuńSuper rozdział!!
OdpowiedzUsuńMega rozdział
OdpowiedzUsuń