Łączna liczba wyświetleń
czwartek, 9 marca 2017
???
To następne wolicie rozdział czy historyII? Napiszcie co to to napiszę. History mogą być jeszcze 2 części
środa, 8 marca 2017
Dzień Kobiet-HistoryI
Nie rozdział
********************************
Byłam w kuchni i robiłam śmiadanie moim bliźniakom.
-Mamusiuuu, a kiedi tatus wluci-Kendal
-Tatuś już chyba nigdy nie wruci-powiedziałam smutna
-Cemu?-Bella
-Kiedyś na pewno się dowiecie.
Icz ojcem jest Dimitr. Nie wiadomo ale zaszłam w ciążę z dampirem. 3 dni po koronacji Lissy Dimitr zmienił przydział. Wiecie do kogo! Do Taszy KURWA. Do TASZY!!!! Ja dowiedziałam się o ciąży miesiąc po. Wszyscy mi pomagali i wspierali. Bliźniaki mają 2 lata. Jutro wigilia. Będą ma niej wszyscy z dworu, rodziny królewskie, moi rodzice, oraz ja z dzieciakami. Impreza zacznie się po 21.30 ,a wcześniej obiady z rodziną i przyjaciółmi. Zadzwonił dzwonek do drzwi, przerywając moje przemyślenia. Poszłam otworzyć.
-Cześć Rose, To Co idziemy na zakupy?
-Oczywiście tylko ubiorę dzieci. Ubrałam je cieplutko, a na siebie założyłam ubrania żebym zbytnio nie zmarznąć. Zamknęłam drzwi na klucz. Wyszliśmy i skierowaliśmy swoje kroki do samochodu. Gdy wsadzaliśmy dzieci do fotelików. Gdy zapinałam pasy Leny, córki Liss nadjechało bialy SUV. Wsiadłam na siedzenie pasażera i zobaczyłam jak z auta wychodzi Dimitr. Odwruciłam się do Liss.
-Co on tu robi?!?!
-Jest strażnikiem Taszy. A ona przyjechała tu na wigilie. Przecież jest ciotką Christiana.
I pojechaliśmy do galerii handlowej. W sklepie wybrałyśmy garnitur dla Kendla i sukienki dla nas i dziewczynek. Dla Liss turkusową krótką prawie do kolan, dla Leny pudrowo-białą , pasującą do jej długich ciemnych bląd włosów. Ja kupiłam sobie czarną z guzikami,kołnierzem,kokardą , a dla córeczki różowa z czarnym kwiatem. Wracając zajechaliśmy do McDonalda coś zjeść. Wróciliśmy zjedliśmy kolację, poszliśmy się myć i spać. Od rana przygotowaliśmy się do kolacji. Po 17 przyszli moi rodzice. Mama była w prostej sukience za kolana ,a tata w garniturze i szalu.
-Dziadek, babcia- krzykneli dzieci.
-Cześć kto jest gotów na zabawę
-Ja Ja...
-Dobra chodzmy.
Wzięłam potajemnie prezenty, kopertówkę i zakluczyłam drzwi. Weszliśmy, a dzieci pobiegli do Leny. Odłożyłam prezenty pod choinką i podeszłam do Liss.
-Rose musisz coś wiedzieć.
-Co?
-No b...-przerwał jej krzyk Leny.
-Ciocia, chodz tu.
-Już. Później powiesz.
Podeszłam do dzieci.
-Co?
-Kendi powiedzial ze Mikolaj nie istnieje-poskarżyły się dziewczynki.
-A czemu tak sądzisz?
-Bo nigdy go nie widzialem.
-Ale dziś chyba ma przyjść.
-Jej
Ktoś otworzył drzwi. Spojrzałam w tamtą stronę. Weszła Natasza i Dimitr za nią. Tasza miała obcisłą sukienkę, a Dimitr garnitur.Nie mogłam patrzeć. Poszłam się odświeżyć. Gdy wróciłam poszłam do Liss w sprawie Mikołaja. Powiedziała że przyjdzie po kolacji. A Mikołajem będzie mój staruszek. Po kolacji tak jak obiecała królowa przyszedł mój ojciec w stroju Mikołaja. Otworzyliśmy prezenty. Lena dostała lalki, sukienki, opaski. Bells tuniki, misia, spinki, ubranka. Kendal dresiki, samochodzik duży, samochud na pilota. Chris odemnie bokserki w pande, a od innych marynarkę, koszyle i samolocik na pilot xd. Liss odemnie kozak i kosmetyki, naszyjnik, kamizelkę, poduszkę z napisem ,, Forever królowa,,. Tasza kolczyki z rubinem, czerwoną suknię i sweter. Dimitr prochowiec koszulę dresy i najnowszy western. Staruszek garnitur, biżuterię i szale. Janina czarne dresy, rurki, bransoletke i naszyjnik. I ja. Ja dostałam złoty naszyjnik z różą, spodnie z dziurami, torbę a w środku bielizna i tiare.
-Mamusiu, mamusiu, walkocyk mi sie rozwalil.
-Choć naprawie ci słonko.
Usiadła przedemną i zrobiłam jej warkoczyk.
-Dziekuje.
-Idź po Kendala i idziemy do domku.
I pobiegła.
-Ty masz dzieci?- podskoczyłam słysząc za sobą głos Dimitra.
-Tak
-Ile mają lat?
-2
-Mamo, Bells mówi ze jestem glupi.
-To nie plawda, on klamie.
-Dobra spokój.
-Dobze mamusiu.
-Do zobaczenia. Pa
-Do zobaczenia Rose.
-Do widzenia. Pa ciociu, wujku.
-Rose nie przyjdziesz sie pobawić.
-Nie, muszę się zająć tymi łobuzami.
-Ejj.
-My się nimi zajmiemy. Mamy już swój wiek, więc na zabawę raczej i tak byśmy nie poszli, a ty jesteś młoda.
Nie miałam wyjścia zgodziłam się.
°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
Rose
Liss

Lenka

Bella

Janina

************************************
Dla wszystkich dziewczyn/kobiet wszystko najlepszego z Dnia kobiet.
********************************
Byłam w kuchni i robiłam śmiadanie moim bliźniakom.
-Mamusiuuu, a kiedi tatus wluci-Kendal
-Tatuś już chyba nigdy nie wruci-powiedziałam smutna
-Cemu?-Bella
-Kiedyś na pewno się dowiecie.
Icz ojcem jest Dimitr. Nie wiadomo ale zaszłam w ciążę z dampirem. 3 dni po koronacji Lissy Dimitr zmienił przydział. Wiecie do kogo! Do Taszy KURWA. Do TASZY!!!! Ja dowiedziałam się o ciąży miesiąc po. Wszyscy mi pomagali i wspierali. Bliźniaki mają 2 lata. Jutro wigilia. Będą ma niej wszyscy z dworu, rodziny królewskie, moi rodzice, oraz ja z dzieciakami. Impreza zacznie się po 21.30 ,a wcześniej obiady z rodziną i przyjaciółmi. Zadzwonił dzwonek do drzwi, przerywając moje przemyślenia. Poszłam otworzyć.
-Cześć Rose, To Co idziemy na zakupy?
-Oczywiście tylko ubiorę dzieci. Ubrałam je cieplutko, a na siebie założyłam ubrania żebym zbytnio nie zmarznąć. Zamknęłam drzwi na klucz. Wyszliśmy i skierowaliśmy swoje kroki do samochodu. Gdy wsadzaliśmy dzieci do fotelików. Gdy zapinałam pasy Leny, córki Liss nadjechało bialy SUV. Wsiadłam na siedzenie pasażera i zobaczyłam jak z auta wychodzi Dimitr. Odwruciłam się do Liss.
-Co on tu robi?!?!
-Jest strażnikiem Taszy. A ona przyjechała tu na wigilie. Przecież jest ciotką Christiana.
I pojechaliśmy do galerii handlowej. W sklepie wybrałyśmy garnitur dla Kendla i sukienki dla nas i dziewczynek. Dla Liss turkusową krótką prawie do kolan, dla Leny pudrowo-białą , pasującą do jej długich ciemnych bląd włosów. Ja kupiłam sobie czarną z guzikami,kołnierzem,kokardą , a dla córeczki różowa z czarnym kwiatem. Wracając zajechaliśmy do McDonalda coś zjeść. Wróciliśmy zjedliśmy kolację, poszliśmy się myć i spać. Od rana przygotowaliśmy się do kolacji. Po 17 przyszli moi rodzice. Mama była w prostej sukience za kolana ,a tata w garniturze i szalu.
-Dziadek, babcia- krzykneli dzieci.
-Cześć kto jest gotów na zabawę
-Ja Ja...
-Dobra chodzmy.
Wzięłam potajemnie prezenty, kopertówkę i zakluczyłam drzwi. Weszliśmy, a dzieci pobiegli do Leny. Odłożyłam prezenty pod choinką i podeszłam do Liss.
-Rose musisz coś wiedzieć.
-Co?
-No b...-przerwał jej krzyk Leny.
-Ciocia, chodz tu.
-Już. Później powiesz.
Podeszłam do dzieci.
-Co?
-Kendi powiedzial ze Mikolaj nie istnieje-poskarżyły się dziewczynki.
-A czemu tak sądzisz?
-Bo nigdy go nie widzialem.
-Ale dziś chyba ma przyjść.
-Jej
Ktoś otworzył drzwi. Spojrzałam w tamtą stronę. Weszła Natasza i Dimitr za nią. Tasza miała obcisłą sukienkę, a Dimitr garnitur.Nie mogłam patrzeć. Poszłam się odświeżyć. Gdy wróciłam poszłam do Liss w sprawie Mikołaja. Powiedziała że przyjdzie po kolacji. A Mikołajem będzie mój staruszek. Po kolacji tak jak obiecała królowa przyszedł mój ojciec w stroju Mikołaja. Otworzyliśmy prezenty. Lena dostała lalki, sukienki, opaski. Bells tuniki, misia, spinki, ubranka. Kendal dresiki, samochodzik duży, samochud na pilota. Chris odemnie bokserki w pande, a od innych marynarkę, koszyle i samolocik na pilot xd. Liss odemnie kozak i kosmetyki, naszyjnik, kamizelkę, poduszkę z napisem ,, Forever królowa,,. Tasza kolczyki z rubinem, czerwoną suknię i sweter. Dimitr prochowiec koszulę dresy i najnowszy western. Staruszek garnitur, biżuterię i szale. Janina czarne dresy, rurki, bransoletke i naszyjnik. I ja. Ja dostałam złoty naszyjnik z różą, spodnie z dziurami, torbę a w środku bielizna i tiare.
-Mamusiu, mamusiu, walkocyk mi sie rozwalil.
-Choć naprawie ci słonko.
Usiadła przedemną i zrobiłam jej warkoczyk.
-Dziekuje.
-Idź po Kendala i idziemy do domku.
I pobiegła.
-Ty masz dzieci?- podskoczyłam słysząc za sobą głos Dimitra.
-Tak
-Ile mają lat?
-2
-Mamo, Bells mówi ze jestem glupi.
-To nie plawda, on klamie.
-Dobra spokój.
-Dobze mamusiu.
-Do zobaczenia. Pa
-Do zobaczenia Rose.
-Do widzenia. Pa ciociu, wujku.
-Rose nie przyjdziesz sie pobawić.
-Nie, muszę się zająć tymi łobuzami.
-Ejj.
-My się nimi zajmiemy. Mamy już swój wiek, więc na zabawę raczej i tak byśmy nie poszli, a ty jesteś młoda.
Nie miałam wyjścia zgodziłam się.
°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
Rose
Liss

Lenka

Bella

Janina

************************************
Dla wszystkich dziewczyn/kobiet wszystko najlepszego z Dnia kobiet.
wtorek, 7 marca 2017
11
ROZDZIAŁ 11
-Aaaaaa, Dimka-rzuciła się mojemu ukochanemu na szyję.
Dziewczyny słysząc imie brata wybiegły zobaczyć co się dzieje. Wszystkie rzuciły sie na brata. Obok mnie pojawiła się Jawa.
-YA znal, chto vy mozhete
-Nie nabiorę się następny raz. Mów po polsku.
-Powiedziałam że wiedziałam że dasz radę.
-To ty to ciągle wiedziałaś.?!?!
-Tak
-Wchodzcie do środka chyba nie będziemy tak stać, co?- spytała Olenka
-Nie, nie będziemy. Rosa musi odpoczywać.- powiedział z wyczuwalną troską w głosie.
-To tylko ciąża!
-Dobrze, nie denerwuj się to szkodzi dziecku. Ja idę po walizki a widzicie do domu.
I tak też zrobiliśmy. Opowiedzieliśmy jak zaszłam w ciążę, daliśmy im i Oksanie i Markowi zaproszenia i spędziliśmy mile czas. Po tygodniu wróciliśmy. Dziewczyny nie chciały z nami jechać, powiedziały że przylecą tydzień przed weselem. Wiki zgodziła się być moją druchną. Po wruceniu z Liss dokańczałyśmy ozdabianie sali. Ołtarz w ogrodzie zrobime 2 dni przed. Wybrałyśmy suknie dla druchn, światowej i dla mnie dwie. O chłopakach nie wiem czy mają garnitur. Bukiety były sztuczne. Obrączki. A najwazniejsze jeż wiemy jakiej płci będzie dziecko. A wiec to......
***********************************
Jak się podoba rozdział. Że wczoraj nie było to jak do 18.00 będzie przynajmniej 1 kom to wstawię wieczorem nowy. Jeż w następnym Romitri będę małżeństwem.
-Aaaaaa, Dimka-rzuciła się mojemu ukochanemu na szyję.
Dziewczyny słysząc imie brata wybiegły zobaczyć co się dzieje. Wszystkie rzuciły sie na brata. Obok mnie pojawiła się Jawa.
-YA znal, chto vy mozhete
-Nie nabiorę się następny raz. Mów po polsku.
-Powiedziałam że wiedziałam że dasz radę.
-To ty to ciągle wiedziałaś.?!?!
-Tak
-Wchodzcie do środka chyba nie będziemy tak stać, co?- spytała Olenka
-Nie, nie będziemy. Rosa musi odpoczywać.- powiedział z wyczuwalną troską w głosie.
-To tylko ciąża!
-Dobrze, nie denerwuj się to szkodzi dziecku. Ja idę po walizki a widzicie do domu.
I tak też zrobiliśmy. Opowiedzieliśmy jak zaszłam w ciążę, daliśmy im i Oksanie i Markowi zaproszenia i spędziliśmy mile czas. Po tygodniu wróciliśmy. Dziewczyny nie chciały z nami jechać, powiedziały że przylecą tydzień przed weselem. Wiki zgodziła się być moją druchną. Po wruceniu z Liss dokańczałyśmy ozdabianie sali. Ołtarz w ogrodzie zrobime 2 dni przed. Wybrałyśmy suknie dla druchn, światowej i dla mnie dwie. O chłopakach nie wiem czy mają garnitur. Bukiety były sztuczne. Obrączki. A najwazniejsze jeż wiemy jakiej płci będzie dziecko. A wiec to......
***********************************
Jak się podoba rozdział. Że wczoraj nie było to jak do 18.00 będzie przynajmniej 1 kom to wstawię wieczorem nowy. Jeż w następnym Romitri będę małżeństwem.
sobota, 4 marca 2017
10
ROZDZIAŁ 10
Następnego dnia zostałam w domu i dokańczałam wypisywanie zaproszeń. Schwałam 7 zaproszeń dla rodziny Dimki i Oksany z Markiem. Może Oksana pomoże w zrozumieniu mocy Lissie i Adrianowi. Godzinę przed powrotem Dimitra zadzwoniłam do Wiki.
-Cześć to ja Rose.
-Cześć, co chcesz?
-Spytać czy mogę przyjechać w poniedziałek?
-Oczywiście.
-Dobra muszę kończyć iść gotować obiad.
-Dobra pa-i się rozłączyła.
Ugotowałam frytki, małe kurczaki i zdrową surówkę. Po wróceniu Dimki z pracy zjedliśmy, wykompaliśmy się i poszliśmy spać. Rano poszłam do komnaty przyjaciółki,a potem z nią do ginekologa. Ona jesy w 2 tygodniu ciąży, a ja nie chciałam nic wiedzieć bez mojego ukochanego. Poszłyśmy się przejść po parku.
-I co kiedy jedziecie?
-W poniedziałek.
-Czyli za 2 dni
-Tak
-Czyli dziś mówię mu że wyjeżdżacie i że to rozkaz
-Tak
Cały następny dzień nas pakowałam. Rano w poniedziałek pojechliśmy na lotnisko. Po doleceniu wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy pod dom mojego ukochanego. Dimitr sie cały spią i chciał wracać do domu, uciekać...itd, alu mu nie pozwoliłam. Zapukałam do drzwi. Otworzyła je Olena...
*********************************
Zlituje się nad wami i będzie od 2 komów rozdział, ale dopiero wieczorem
Następnego dnia zostałam w domu i dokańczałam wypisywanie zaproszeń. Schwałam 7 zaproszeń dla rodziny Dimki i Oksany z Markiem. Może Oksana pomoże w zrozumieniu mocy Lissie i Adrianowi. Godzinę przed powrotem Dimitra zadzwoniłam do Wiki.
-Cześć to ja Rose.
-Cześć, co chcesz?
-Spytać czy mogę przyjechać w poniedziałek?
-Oczywiście.
-Dobra muszę kończyć iść gotować obiad.
-Dobra pa-i się rozłączyła.
Ugotowałam frytki, małe kurczaki i zdrową surówkę. Po wróceniu Dimki z pracy zjedliśmy, wykompaliśmy się i poszliśmy spać. Rano poszłam do komnaty przyjaciółki,a potem z nią do ginekologa. Ona jesy w 2 tygodniu ciąży, a ja nie chciałam nic wiedzieć bez mojego ukochanego. Poszłyśmy się przejść po parku.
-I co kiedy jedziecie?
-W poniedziałek.
-Czyli za 2 dni
-Tak
-Czyli dziś mówię mu że wyjeżdżacie i że to rozkaz
-Tak
Cały następny dzień nas pakowałam. Rano w poniedziałek pojechliśmy na lotnisko. Po doleceniu wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy pod dom mojego ukochanego. Dimitr sie cały spią i chciał wracać do domu, uciekać...itd, alu mu nie pozwoliłam. Zapukałam do drzwi. Otworzyła je Olena...
*********************************
Zlituje się nad wami i będzie od 2 komów rozdział, ale dopiero wieczorem
czwartek, 2 marca 2017
9
Gdy Dimitr wrócił nie wiedziałam co mu powiedzieć. Siedzieliśmy przed telewizorem.
- Misiu kiedy ty zmierzasz brać ślub?- spytałam bo ta sprawa mnie bardzo dręczyła.
-A kiedy ci odpowiada?
-Za miesiąc?
-Czemu tak szybko
-Bo chce się zmieścić w sukienkę.
-Dobrze wiec za miesiąc.
-Dobra to ja jutro pójdę do sklepu z Lissą i kupimy zaproszenia, ozdoby...- zaczełam wyliczać ale mi przerwano.
-Spokojnie najpierw zaproszenia i światkowie jacy, oraz u ciebie druhny. No właśnie kto będzie???
-Światowa oczywiście Liss,a druhny Mia, Sydney- i Wiki jak się zgodzi - a u ciebie kto będzie świadkiem?
-Christian.
-Dobra ja uciekam spać bo jestem wykończona.
Poszliśmy się myć i spać. Gdy wstałam Dimki nie była, ale śniadanie było. Zjadłam i poszłam wykonać poranną toaletę. Gdy stałam przed lustrem widziałam całe moje ciało. Piersi powiększone, brzuch już widoczny. Ubrałam się i ruszyłam w stronę dworu. Weszłam do zamku i ruszyłam w stronę komnaty pary królewskiej. Usłyszałam proszę i weszłam. Zrobiłam pierwszy krok i zostałam zaatakowana przez Lissę.
-Rose jestem w ciąży!!!😊
-Gratuluję wam.
-Dzięki-Odpowiedzieli razem
- No to jednak musisz iść ze mną do sklepu.
-I tak bym poszła. A co kupujemy?
- Ciuchy, ozdoby na wesele i przede wszystkim zaproszenia.
-A kiedy ślub Hathawej?
-Za miesiąc.
-Tak szybko...
-Cicho Chris. Mogę wszystko urządzić???
-Jak nie będziesz się przemęczać.
-Czyli mogę. A kto będzie światkową?
-Niewiem, Mia?- posmutniała- Oczywiście że TY.
-JEJ.Dobra zbieramy się. Nie ma czesu do stracenia.
-A który strażnik z nami jedzie?
-Eddy, Mateusz i Felix.
-Ok to się przebieraj i w drogę!!!
-Liss mam problem-powiedziałam gdy byliśmy w galerii.
-Jaki?
-No bo zadzwoniła do mnie najmłodsza siostra Dimitra i spytała czy przyjadę, ale oni nie wiedzą że on żyje i powiedziałam że przyjedziemy. I niewiem jak mu to powiedzieć.
-Powiem że wysyłam was na ileś tam dni na ucieczke przed światem i to jest rozkaz. A tak naprawdę pojedziecie do jego rodziny. I oczywiście ja załatwiam transport.!!!
-Dzieki jesteś kochana!..!.- przytuliłam ją
-Nie ma sprawy
W sklepie byliśmy 6 godzin i kupiłyśmy każda po 10_23 toreb dużych z ubraniami i całą torebkę zaproszeń do tego kilka ozdubek. Wracamy już na dwór zmęczeni i wykończeni, ledwo żyjemy. Z Lissą zasnełyśmy w siebie wtulone i obudziłyśmy się w komnacie przyjaciółki. Z ukochanym poszłyśmy do domu po pożegnaniu i zabraliśmy się za podpisywanie zaproszeń, a potem spać.
*********************************
Rose

Liss
3 kom
****************************************************
Kto chce dostać???
środa, 1 marca 2017
8
ROZDZIAŁ 8
Obudziłam się dosyć wcześnie i wysfobodziłam się z objeć ukochanego. Podeszłam do szafy i wyjęłam odpowiednie ubrania na mój stan. Chyba muszę iść na zakupy-pomyślałam patrząc na rzeczy w szafie. Posłam do łazienki rozebrałam się, szybko umyłam i ubrałam. Gdy wyszłam łóżko było pościelone a na nim leżała karteczka z napisem Rosa. Wziełam ją do rąk i zaczełam czytać.:
,, Przepraszam że nie poczekałem ale za pół godziny zaczynają się wykłady, a ja muszę sie przebrać. Przyjdę po Ciebie za 5 minut.
Kocham Cię Rosa
Dimitr
PS. Nie przemęczaj sie.,,
Więc czekałam. Przyszedł w końcu ubrany w szary t-shirt, czarną bluzę z kapturem i dżinsy. Poszliśmy do stołówki. Dimitr wybrał mocną kawę i 3 kanapki z dżemem, a ja 6 przeróżnych mufinek i kakao. Usiedliśmy do naszego stolika w którym już był Christian ubrany podobnie do Dimitra tylko zamiast bluzy miał koszulę. Oraz Liss w kolorowych luźnych ubraniach. Przywitaliśm się ze wszystkimi i zaczęliśmy jeść.
-Za rok nie idziemy na studia.- powiedziała tak nagle że się zdziwiłam.
-Dlaczego.
-Nie chce ich bez Ciebie Rose.
-Zawsze marzyłaś o studiach.
-Bo ty byś ze mną była i mogłyśmy by uciec od codziennego życia. A pozatym moje królestwo mnie potrzebuje.
-Dlaczego Rose nie będzie mogła na studia już chodzić?-to pytanie zadał Chris.
-Bo jest ze mną w ciąży- powiedział Dimitr wesoły i zarazem dumny, a Christianowi szczęka opadła.
***********************
Jesteśmy już na dworze, a ja jestem w 2 miesiącu ciąży. Wszyscy już wiedzą, czeli rodzina z mojej strony i nasi przyjaciele. Jeśli chodzi o rodzinę mojego narzeczanego, to nic nie wiedzą o Dimitrze. Byłam właśnie sama w naszym pięknym domu który dostaliśmy na moje urodziny od rodziców, gdy zadzwonił mój telefon.
-Halo
-Rose, to ja Wiktoria pamiętasz???
-Tak coś się stało?
-Tak chciałam Cię przeprosić za to co ostatnio powiedziałam i spytać czy byś przyjechała do nas za 2 tygodnie lub wcześniej???- sputała z nadzieją.
-Wybaczam i przyjadę z narzeczonym i dzieckiem.
-Masz narzeczonego i dziecko?-spytała z niedowierzaniem
-Tak, ale dziecko w brzuchu 2 miesiąc.
-Ok. Muszę kończyć. Pa
-Dobra, papa
I jak tu powiedzieć to Dimitrowi?!?!
/POV Wiki Belikov/
Ona ma narzeczonym i dziecko w drodze. Już zapomniała o moim bracie.
-I co-Spytały dziewczyny.
-Przyjedzie, ale z narzeczonym i brzuchem-odparłam smutna.
Dziewczyny milczały. Ciszę przerwało wbiegniecie do pomiseszczenia Pewki, Zoji i Mattijasa. Mattijas jest najmłodszy ma rok, a najstarszy jest Pewka ma on już 8 lat, on i Zoja są dziećmi Karoliny. A Mattijas Soni.
-Babci babcia, gdzie prababcia Jawa musi nam pomóc.?
-U siebie a w czym?
-Bo Zojka powiedziała że chce iść na spacer, a ja jej mówię że nie to ona ppwiedziała że pójdzie z prababcią Jawą.
-Synku ona ma dopiero 3 latka.
**********************************
Ten rozdział dedykuję Marta Cejnowa i Karinga za wczorajsze wieczorne tak mocne proszenie i przekonywanie mnie do dodania nn.
Strój Rose(bez okularów):
4 kom - nn
Obudziłam się dosyć wcześnie i wysfobodziłam się z objeć ukochanego. Podeszłam do szafy i wyjęłam odpowiednie ubrania na mój stan. Chyba muszę iść na zakupy-pomyślałam patrząc na rzeczy w szafie. Posłam do łazienki rozebrałam się, szybko umyłam i ubrałam. Gdy wyszłam łóżko było pościelone a na nim leżała karteczka z napisem Rosa. Wziełam ją do rąk i zaczełam czytać.:
,, Przepraszam że nie poczekałem ale za pół godziny zaczynają się wykłady, a ja muszę sie przebrać. Przyjdę po Ciebie za 5 minut.
Kocham Cię Rosa
Dimitr
PS. Nie przemęczaj sie.,,
Więc czekałam. Przyszedł w końcu ubrany w szary t-shirt, czarną bluzę z kapturem i dżinsy. Poszliśmy do stołówki. Dimitr wybrał mocną kawę i 3 kanapki z dżemem, a ja 6 przeróżnych mufinek i kakao. Usiedliśmy do naszego stolika w którym już był Christian ubrany podobnie do Dimitra tylko zamiast bluzy miał koszulę. Oraz Liss w kolorowych luźnych ubraniach. Przywitaliśm się ze wszystkimi i zaczęliśmy jeść.
-Za rok nie idziemy na studia.- powiedziała tak nagle że się zdziwiłam.
-Dlaczego.
-Nie chce ich bez Ciebie Rose.
-Zawsze marzyłaś o studiach.
-Bo ty byś ze mną była i mogłyśmy by uciec od codziennego życia. A pozatym moje królestwo mnie potrzebuje.
-Dlaczego Rose nie będzie mogła na studia już chodzić?-to pytanie zadał Chris.
-Bo jest ze mną w ciąży- powiedział Dimitr wesoły i zarazem dumny, a Christianowi szczęka opadła.
***********************
Jesteśmy już na dworze, a ja jestem w 2 miesiącu ciąży. Wszyscy już wiedzą, czeli rodzina z mojej strony i nasi przyjaciele. Jeśli chodzi o rodzinę mojego narzeczanego, to nic nie wiedzą o Dimitrze. Byłam właśnie sama w naszym pięknym domu który dostaliśmy na moje urodziny od rodziców, gdy zadzwonił mój telefon.
-Halo
-Rose, to ja Wiktoria pamiętasz???
-Tak coś się stało?
-Tak chciałam Cię przeprosić za to co ostatnio powiedziałam i spytać czy byś przyjechała do nas za 2 tygodnie lub wcześniej???- sputała z nadzieją.
-Wybaczam i przyjadę z narzeczonym i dzieckiem.
-Masz narzeczonego i dziecko?-spytała z niedowierzaniem
-Tak, ale dziecko w brzuchu 2 miesiąc.
-Ok. Muszę kończyć. Pa
-Dobra, papa
I jak tu powiedzieć to Dimitrowi?!?!
/POV Wiki Belikov/
Ona ma narzeczonym i dziecko w drodze. Już zapomniała o moim bracie.
-I co-Spytały dziewczyny.
-Przyjedzie, ale z narzeczonym i brzuchem-odparłam smutna.
Dziewczyny milczały. Ciszę przerwało wbiegniecie do pomiseszczenia Pewki, Zoji i Mattijasa. Mattijas jest najmłodszy ma rok, a najstarszy jest Pewka ma on już 8 lat, on i Zoja są dziećmi Karoliny. A Mattijas Soni.
-Babci babcia, gdzie prababcia Jawa musi nam pomóc.?
-U siebie a w czym?
-Bo Zojka powiedziała że chce iść na spacer, a ja jej mówię że nie to ona ppwiedziała że pójdzie z prababcią Jawą.
-Synku ona ma dopiero 3 latka.
**********************************
Ten rozdział dedykuję Marta Cejnowa i Karinga za wczorajsze wieczorne tak mocne proszenie i przekonywanie mnie do dodania nn.
Strój Rose(bez okularów):
Strój Liss(bez okularór i torby):
Marynark@
Dodatki
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















