Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 3 lipca 2017

16

Yyyy i co ja teraz mam powiedzieć!?!.
-Nie wiem. Chyba nie chciałam cię do niczego zmuszać.-powiedziałam zmieszana
-Do niczego byś mnie nie zmuszała. Jak mogłaś tak pomyśleć?!? Dobra a teraz powiec to moje dziecko, tak?-spytał pokazując na brzuch
-W sumie to dzieci i tak są twoje.- odpowiedziałam kładąc ręce na brzuch.
-Ale jak???- zapytał ciekaw.
-Liss uleczyła mnie, a dokładnie mój brzuch gdy w nocy coś się stało i ja wstałam miałam w nim dziurę, a następnej nocy my... no ten... . No chyba nie muszę ci tłumaczę jak się robi dzieci, co?
-No bie musisz.-Powiedział z lekkim uśmiechem.
Następnego dnia wypuścili Dimitra, ale miał odpocząć przynajmniej tydzień, tak dla przypomnienia, bo może przypomnieć sobie więcej przez ten tydzień w domu, niż na służbie. Nie chciałam go zmuszać do spania w jednym pokoju i jeszcze w łóżku, więc chciałam żeby spał w sypialni, a ja gdzieś w gościnnym, ale po dłuuuuugiej kłótni ja śpię w sypialni, a on w gościnnym. Przez ten tydzień przypomniał sobie wszystko do czasu misji ratunkowej. Dwa dni po jego powrocie do służby Dimitr wrócił do domu zmartwiony.
-Co się stało?-spytałam.
-Mi nic, ale ci chyba tak. Czemu nie przesypiasz pół nocy?-spytał zmartwionym głosem.
- Jak to nie, się całą noc.- skłamałam i ja głupia myślałam że uwierzy.
-Nie kłam! Widzę że masz cienie pod oczami, chodzisz przymulona, przysypiasz przy stole i dzisiaj o 16(u nas jakby 4 w nocy) nie śpisz, tylko siedzisz. Co się dzieje.-spytał przytulając mnie.
- Po prostu nie mogę zasnąć sama. Łóżko jest takie twarde l, takie zimne.-powiedziałam zawstydzona.
-Więc od dziś śpimy razem, mi też było ciężko.
-Kocham Cię-powiedziałam
-Kocham Cię-odpowiedział całując mnie namiętnie w usta.
I tak akcja skończyła się w sypialni.
*************************
Przepraszam że długo nie było i że krótko i że banalny, ale przynajmniej jest.

3 komentarze:

  1. Super, że dodałaś. Mogłaś jednak trochę rozwinąć opisy. Super rozdział. Czekam na następny i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej! W końcu! Dobrze, że wszystko sobie wytłumaczyli i on sobie przypomniał, choć zgadzam się z Olą, że mogłaś to bardziej rozwinąć. Czekam na następny i życzę weny💖💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie wszystko jest oky. Więc idę dalej

    OdpowiedzUsuń