Chyba zawieszam tego bloga.
Są pod rozdziałami tylko 2 komętarze pod rozdziałami od Oli i Karingi, którym dziękuje bardzo. Jak będzie przynajmniej 15 komów to nie zawiesze. A dużo osób czyta go więc proszę komentyjcie.
Łączna liczba wyświetleń
wtorek, 21 lutego 2017
czwartek, 16 lutego 2017
7
ROZDZIAŁ 7
**********************************
/POV Dimitr/
Jak ona może mnie zdradzać, a później wciska że jestem jego ojcem. A może jednak...
-Dimitr co ty tu robisz?!?!-spytała Lissa lekko zdenerwowana bo pewnie słyszała drzwi i widzi moją aurę
-Bo najpierw moja ,, narzeczona ,, mnie zdradza, a potem mówi mi że jest w ciąży!!!!!
-Ale to jest twoje dziecko i Rose nigdy cię nie zdradziła.
-To jak to możliwe że jest w ciąży!?
-No może dlatego że poprzedniej nocy uleczyłam jej brzuch- powiedziała lekko skrępowana
-Co!!!
-No bo w nocy zaczeła krzyczeć wię ją obudziłam, a na jej ubraniu i ciele była jeje krew, a w brzuch dziura więc ją uleczyłam.
-Czemu ja o tym nic nie wiem
-Bo Rose nie chciała Cię martwić.
Nic nie mówiąc pobiegłem w kierunku pokoju. Wbiegłem w ostatniej sekundzie, bo Rosa chciała wbić sobie sztylet w brzuch. Szybko do niej podeszłem, zabrałem broń i ją przytuliłem . Poczułem coś mokrego. Płakała i to przeze mnie.
-Przepraszam
-Za co?-spytała odsuwając sie ode mnie kawałek
-Że to przeze mnie płaczesz i że przeze mnie chciałaś zabić NASZE dziecko.
Siedzieliśmy tak do wieczora przytuleni do siebie w milczeniu, aż Rosa zaczeła ziewać. Poszliśmy się myć razem i spać.
*******************************
Przepraszam że wczoraj nie było, ale musiałam się uczyć do klasówki które nie poszła za dobrze, chociaż patrząc na to że się do innego tematu uczyłam to dobrze bo 2. Dzisiaj też może nie być bo idę na bal karnawałowy i lekcje.
Myślę że się spodoba i komentujcie , BŁAGAM.
**********************************
/POV Dimitr/
Jak ona może mnie zdradzać, a później wciska że jestem jego ojcem. A może jednak...
-Dimitr co ty tu robisz?!?!-spytała Lissa lekko zdenerwowana bo pewnie słyszała drzwi i widzi moją aurę
-Bo najpierw moja ,, narzeczona ,, mnie zdradza, a potem mówi mi że jest w ciąży!!!!!
-Ale to jest twoje dziecko i Rose nigdy cię nie zdradziła.
-To jak to możliwe że jest w ciąży!?
-No może dlatego że poprzedniej nocy uleczyłam jej brzuch- powiedziała lekko skrępowana
-Co!!!
-No bo w nocy zaczeła krzyczeć wię ją obudziłam, a na jej ubraniu i ciele była jeje krew, a w brzuch dziura więc ją uleczyłam.
-Czemu ja o tym nic nie wiem
-Bo Rose nie chciała Cię martwić.
Nic nie mówiąc pobiegłem w kierunku pokoju. Wbiegłem w ostatniej sekundzie, bo Rosa chciała wbić sobie sztylet w brzuch. Szybko do niej podeszłem, zabrałem broń i ją przytuliłem . Poczułem coś mokrego. Płakała i to przeze mnie.
-Przepraszam
-Za co?-spytała odsuwając sie ode mnie kawałek
-Że to przeze mnie płaczesz i że przeze mnie chciałaś zabić NASZE dziecko.
Siedzieliśmy tak do wieczora przytuleni do siebie w milczeniu, aż Rosa zaczeła ziewać. Poszliśmy się myć razem i spać.
*******************************
Przepraszam że wczoraj nie było, ale musiałam się uczyć do klasówki które nie poszła za dobrze, chociaż patrząc na to że się do innego tematu uczyłam to dobrze bo 2. Dzisiaj też może nie być bo idę na bal karnawałowy i lekcje.
Myślę że się spodoba i komentujcie , BŁAGAM.
wtorek, 14 lutego 2017
6
ROZDZIAŁ6
*****************************
Rozbrzmiał dzwonek na 3 wykład więc postanowiłam powiedzieć:
-Liss idź na wykład, nie mogę tobie zaniedbać studiów_ powiedziałam zachrypniętym głosem.
-Jesteś pewna?
-Oczywiście
I zostałam sama. Położyłam się i zasnełam. Gdy się obudziłam były 5 zajęcia, na których Dimitr się skapnie, bo ma je ze mną. Po skączeniu zajęć jak się spodziewałam przyszedł do pokoju jak burza. Gdy zobaczył mnie załamaną usiadł koło mnie i przytulił.
-Co się stało?
Nic nie powiedziałam tylko wskazałam na komodę koło łóżka gdzie były testy. Wziął je i chwilę milczał.
-Kogo to dziecko? Może tego Jemes'a!
-Nie są twoje.
-Moje dampir z dampirem nie mogą mieć dzieci, a my jesteśmy nimi-drugą część wykrzyczał
-Ale ja tylko z tobą spałam-powiedziałam ze łzami w oczach
- to jak to możliwe!?!?
-Nie wiem
I wyszedł trzaskając drzwiami, a ja się popłakałam.
Nie mogłam sztylet i skierowałam ostrą stroną w kierunku brzucha.
********************************
Postanowiłam wstawić mimo że są tylko 2 komy pod tamtym, z okazji walentynek, mimo że tego dnia nie lubię.
Wszystkim życzę szczęśliwych walentynek i znalezienia bratniej duszy.
3komy=rozdział
*****************************
Rozbrzmiał dzwonek na 3 wykład więc postanowiłam powiedzieć:
-Liss idź na wykład, nie mogę tobie zaniedbać studiów_ powiedziałam zachrypniętym głosem.
-Jesteś pewna?
-Oczywiście
I zostałam sama. Położyłam się i zasnełam. Gdy się obudziłam były 5 zajęcia, na których Dimitr się skapnie, bo ma je ze mną. Po skączeniu zajęć jak się spodziewałam przyszedł do pokoju jak burza. Gdy zobaczył mnie załamaną usiadł koło mnie i przytulił.
-Co się stało?
Nic nie powiedziałam tylko wskazałam na komodę koło łóżka gdzie były testy. Wziął je i chwilę milczał.
-Kogo to dziecko? Może tego Jemes'a!
-Nie są twoje.
-Moje dampir z dampirem nie mogą mieć dzieci, a my jesteśmy nimi-drugą część wykrzyczał
-Ale ja tylko z tobą spałam-powiedziałam ze łzami w oczach
- to jak to możliwe!?!?
-Nie wiem
I wyszedł trzaskając drzwiami, a ja się popłakałam.
Nie mogłam sztylet i skierowałam ostrą stroną w kierunku brzucha.
********************************
Postanowiłam wstawić mimo że są tylko 2 komy pod tamtym, z okazji walentynek, mimo że tego dnia nie lubię.
Wszystkim życzę szczęśliwych walentynek i znalezienia bratniej duszy.
3komy=rozdział
piątek, 10 lutego 2017
5
ROZDZIAŁ 5
********************************
Na ostatnich zajęciach miałam chemię. Gdy wszyscy już siedzieli nauczyciel napisał na tablicy,, Jemes Hale,,. Ka wpadłam na nauczyciela!!!
-Witam jestem Jemse Hale będę Was uczył chemii.
*8 miesięcy później*
Właśnie szłam z Wiwianą po terenie kampusa i rozmawiałyśmy. Wiwi to wysoki, chudy rudzielec o fiołkowych ocza.
-Wiesz że idą jutro na randkę?-powiedziała wesoła
-Seria, z kim?
-Jackiem Pinackim
-Nieźle, przystojniak z niego- miał czarne włosy tak jak oczy, był umięśniony i miał pomad 2 metry 40-ale nie tak jak mój przystojniak
I obydwie wybuchłyśmy głośnym śmiechem. Gdy dotarłyśmy do mnie i Lissy pokojem, pożegnałyśmy się i ja weszłam do pokoju, a ona poszła dalej.
-Hej Liss-powiedziałam zdejmując buty i kurtkę.
-To nie Lissa kochanie.
Silne ramiona obieły mnie w talli, a moje ciało przeszedł dreszcz.
-A gdzie ona jest-spytałam odwracając się w jego stronę i zarzucając mu ręce na kark.
-Wygoniła mnie z pokoju razem z Christianem i nie mam się gdzie podziać-powiedział udając załamanego
-Ja cię przygarnę
Zaczeliśmy się całować i nawzajem rozbierać. Po zaspokojeniu pożądania zdziwiłam się bo w poprzednią noc odwiedził mnie jakiś koleś we śnie który wbił mi nuż w brzuch i lisa zaczeła mnie budzić krzykiem. Gdy otworzyłam oczy poczułam coś na brzuch, gdy odsłoniłam kordłe zobaczyłam taw wielką czerwoną plamę. To krew!!!!!! Poprosiłam Lissę o uleczenie mnie, choć wiedziałam że nie powinnam, ale nie chciałam martwić Dimki. I tak rozmyślając zasnełam. Obudził mnie żołądek podchodzący do gardła. Szybko pobiegłam do łazienki i w ostatniej sekundzie odgarnełam włosy i zwymiotowałam do toalety. Włosy zostały mi odebrane przez Dimkę.
-Może dziś nie pójdziesz na wykłady
-Nie wszystko dobrze, to może tylko zatrucie lub się przejadłam.
-Dobrze, ale jak coś to mów.
-Okej
Wzięliśmy wspólną kąpiel, ubraliśmy się i ja poszłam do stołówki coś zjeść, bo byłam strasznie głodna, a Dimitr poszedł się przejść. Wzięłam 2 pączki, gorącą czekoladę i 5 kanapek.
/POV Lissy(zdziwieni?)/
Weszłam do stołówki,pomachałam Rose która siedziała sama przy stoliku i podeszłam do bufetu. Wzięłam rogalika i kawę. Gdy byłam przy stoliku aura Rose była jakaś dziwna. Usiadłam i spytałam
-Gdzie zgubiłaś narzeczonego?
-Poszedł na spacer, a ty gdzie Chrisa?
-W pokoju śpi.
-Tak długo
-No, dużo jedzenia wziełaś- zauważyłam patrząc na jej tacę- w dodatku twoja aura dziwnie wygląda.
-Wogóle dziwnie się czuję
-Jak?
-Nie wiem wkurzona,smutna i radosna na raz. W dodatku dziś wymiotowałam.
-Spałaś z kimś ostatnio?-szeptałyśmy już od wzmianki o aurze
-Z Dimitrem wczoraj.- odpowiedziała marszcząc brwi-O co chodzi?
-Może jesteś w ciąży
-Ale dampir z dampirem nie mogą mieć dzieci.
-Ale wy nie jesteście zwykłymi dampirami.-zauważyłam
-Dobrze,a kupisz mi testy ciążowe?Prooszę.
Umilkłyśmy bo Dimitr z Christianem szli w naszą stronę z rozbawieniem.Na powitanie pocałowali nas, oczywiście mnie Chris, a Rose Dimka.
-My już musimy iść- powiedziałam biorąc Rose pod rękę i wychodząc do apteki w kampusie. Ona poszła do naszego pokoju i miała tam na mnie czekać, a ja do apteki po 3 różne testy dla pewności.Po kupieniu testów poszłam do pokoju i dałam testy Przyjaciółce. Wykonała testy i czekałyśmy na wyniki. Po odczekaniu 10 minut spojrzałyśmy na testy. Wsztstkie 3 były pozytywne. Rose usiadła na łóżku załamana.
-Powiesz mu?-spytałam
-Tak, musi wiedzieć że będzie ojcem.
**************************************
I jak???
Jak myślicie jak nasza Dimka zearaguje??
Czemy tak mało komentuje?
Jest już anonim, więc ci którzy nie mają konta mogą już komętować
3kom lub więcej=rozdział dopiero
********************************
Na ostatnich zajęciach miałam chemię. Gdy wszyscy już siedzieli nauczyciel napisał na tablicy,, Jemes Hale,,. Ka wpadłam na nauczyciela!!!
-Witam jestem Jemse Hale będę Was uczył chemii.
*8 miesięcy później*
Właśnie szłam z Wiwianą po terenie kampusa i rozmawiałyśmy. Wiwi to wysoki, chudy rudzielec o fiołkowych ocza.
-Wiesz że idą jutro na randkę?-powiedziała wesoła
-Seria, z kim?
-Jackiem Pinackim
-Nieźle, przystojniak z niego- miał czarne włosy tak jak oczy, był umięśniony i miał pomad 2 metry 40-ale nie tak jak mój przystojniak
I obydwie wybuchłyśmy głośnym śmiechem. Gdy dotarłyśmy do mnie i Lissy pokojem, pożegnałyśmy się i ja weszłam do pokoju, a ona poszła dalej.
-Hej Liss-powiedziałam zdejmując buty i kurtkę.
-To nie Lissa kochanie.
Silne ramiona obieły mnie w talli, a moje ciało przeszedł dreszcz.
-A gdzie ona jest-spytałam odwracając się w jego stronę i zarzucając mu ręce na kark.
-Wygoniła mnie z pokoju razem z Christianem i nie mam się gdzie podziać-powiedział udając załamanego
-Ja cię przygarnę
Zaczeliśmy się całować i nawzajem rozbierać. Po zaspokojeniu pożądania zdziwiłam się bo w poprzednią noc odwiedził mnie jakiś koleś we śnie który wbił mi nuż w brzuch i lisa zaczeła mnie budzić krzykiem. Gdy otworzyłam oczy poczułam coś na brzuch, gdy odsłoniłam kordłe zobaczyłam taw wielką czerwoną plamę. To krew!!!!!! Poprosiłam Lissę o uleczenie mnie, choć wiedziałam że nie powinnam, ale nie chciałam martwić Dimki. I tak rozmyślając zasnełam. Obudził mnie żołądek podchodzący do gardła. Szybko pobiegłam do łazienki i w ostatniej sekundzie odgarnełam włosy i zwymiotowałam do toalety. Włosy zostały mi odebrane przez Dimkę.
-Może dziś nie pójdziesz na wykłady
-Nie wszystko dobrze, to może tylko zatrucie lub się przejadłam.
-Dobrze, ale jak coś to mów.
-Okej
Wzięliśmy wspólną kąpiel, ubraliśmy się i ja poszłam do stołówki coś zjeść, bo byłam strasznie głodna, a Dimitr poszedł się przejść. Wzięłam 2 pączki, gorącą czekoladę i 5 kanapek.
/POV Lissy(zdziwieni?)/
Weszłam do stołówki,pomachałam Rose która siedziała sama przy stoliku i podeszłam do bufetu. Wzięłam rogalika i kawę. Gdy byłam przy stoliku aura Rose była jakaś dziwna. Usiadłam i spytałam
-Gdzie zgubiłaś narzeczonego?
-Poszedł na spacer, a ty gdzie Chrisa?
-W pokoju śpi.
-Tak długo
-No, dużo jedzenia wziełaś- zauważyłam patrząc na jej tacę- w dodatku twoja aura dziwnie wygląda.
-Wogóle dziwnie się czuję
-Jak?
-Nie wiem wkurzona,smutna i radosna na raz. W dodatku dziś wymiotowałam.
-Spałaś z kimś ostatnio?-szeptałyśmy już od wzmianki o aurze
-Z Dimitrem wczoraj.- odpowiedziała marszcząc brwi-O co chodzi?
-Może jesteś w ciąży
-Ale dampir z dampirem nie mogą mieć dzieci.
-Ale wy nie jesteście zwykłymi dampirami.-zauważyłam
-Dobrze,a kupisz mi testy ciążowe?Prooszę.
Umilkłyśmy bo Dimitr z Christianem szli w naszą stronę z rozbawieniem.Na powitanie pocałowali nas, oczywiście mnie Chris, a Rose Dimka.
-My już musimy iść- powiedziałam biorąc Rose pod rękę i wychodząc do apteki w kampusie. Ona poszła do naszego pokoju i miała tam na mnie czekać, a ja do apteki po 3 różne testy dla pewności.Po kupieniu testów poszłam do pokoju i dałam testy Przyjaciółce. Wykonała testy i czekałyśmy na wyniki. Po odczekaniu 10 minut spojrzałyśmy na testy. Wsztstkie 3 były pozytywne. Rose usiadła na łóżku załamana.
-Powiesz mu?-spytałam
-Tak, musi wiedzieć że będzie ojcem.
**************************************
I jak???
Jak myślicie jak nasza Dimka zearaguje??
Czemy tak mało komentuje?
Jest już anonim, więc ci którzy nie mają konta mogą już komętować
3kom lub więcej=rozdział dopiero
środa, 8 lutego 2017
4
ROZDZIAŁ 4
**************************
Chodziłam spokojnie po kampusie rozmyślając, aż nagle wpadłam na kogoś. Był to starszy mężczyzna, brunet w garniturze i okularach. Wyglądał na 29 lat.
-Przepraszam-powiedziałam zawstydzona. -Nie szkodzi. Nic ci nie jest?
-Nie, a tak pozatym Rose Hathawey-przedstawiłam się podając u rękę
-Jemes Hale-chwycił moją rękę z uśmiechem
Poczułam czyjeś dłonie na biodrach. Odwróciłam się na pięcie przodem do Dimitra. Pocałowałam go bo był spięty i znów się zwróciłam do Jemes'a
-Do zobaczenia.
I odeszliśmy trzymając się za ręce.
A że był wieczór rozeszliśmy się w połowie drogi. Po południu całą 4 poszliśmy na rozpoczęcie. Po rozpoczęciu poszliśmy się szykować na wieczorną imprzę. Liss założyła długą miętową suknię do tego koturny i biżuteria, włosy miała ułorzone w koka ze złotą opaską. Ja założyłam czerwoną obcisłą sukienkę z cekinami, wysokie szpilki i biżuterię, a włosy rozpuszczone także z opaską. Chłopaki koszule, dżinsy i buty wyjściowe. Gdynas zobaczyli szczęki im opadły.Nie spuszczali z nas oczu (jak inni faceci z resztą)i ramion. Gdy impreza się skończyła, postanowiliśmy że Lissa śpi w pokoju chłopaków z Christianem, a ja z Dimitrem u nas. Spędziłam z nim upojną noc i jak sądzę Lissa też tylko z Chrisem.
*******************************
Strój Rose

Sukienka
Strój Lissy(ta sam kolejność)
Chodziłam spokojnie po kampusie rozmyślając, aż nagle wpadłam na kogoś. Był to starszy mężczyzna, brunet w garniturze i okularach. Wyglądał na 29 lat.
-Przepraszam-powiedziałam zawstydzona. -Nie szkodzi. Nic ci nie jest?
-Nie, a tak pozatym Rose Hathawey-przedstawiłam się podając u rękę
-Jemes Hale-chwycił moją rękę z uśmiechem
Poczułam czyjeś dłonie na biodrach. Odwróciłam się na pięcie przodem do Dimitra. Pocałowałam go bo był spięty i znów się zwróciłam do Jemes'a
-Do zobaczenia.
I odeszliśmy trzymając się za ręce.
A że był wieczór rozeszliśmy się w połowie drogi. Po południu całą 4 poszliśmy na rozpoczęcie. Po rozpoczęciu poszliśmy się szykować na wieczorną imprzę. Liss założyła długą miętową suknię do tego koturny i biżuteria, włosy miała ułorzone w koka ze złotą opaską. Ja założyłam czerwoną obcisłą sukienkę z cekinami, wysokie szpilki i biżuterię, a włosy rozpuszczone także z opaską. Chłopaki koszule, dżinsy i buty wyjściowe. Gdynas zobaczyli szczęki im opadły.Nie spuszczali z nas oczu (jak inni faceci z resztą)i ramion. Gdy impreza się skończyła, postanowiliśmy że Lissa śpi w pokoju chłopaków z Christianem, a ja z Dimitrem u nas. Spędziłam z nim upojną noc i jak sądzę Lissa też tylko z Chrisem.
*******************************
Strój Rose
Buty
Biżuteria

Sukienka
Strój Lissy(ta sam kolejność)
3-prawdziwy
ROZDZIAŁ 3
***************************
To prawdziey
***********************
-No oczywiście że tak-krzyknełam
Założyła mi pierścionek na palec i mnie namiętnie pocałował.
°°°°°°°°°°°°
Po kolacji pojechaliśmy do hotelu, także pięcio gwiazdkowego. Jak się okazało zostajemy tu 5 dni, a Dimitri nas spakował wczoraj w nocy, jak spałam.Po namiętnej nocy zasnełam w ciepłych, silnych ramionach przyszłego męża. Jak to pięknie brzmi. MĄŻ.
°°°°°°°°°°°°
Mineło te 5 dni a my jesteśmy na dworze pakując się na studia. Mieliśmy dziśiejszy wieczur i jutrzejszy ranek spędzić z przyjaciółmi, których tu zostawiamy. Spakowani ruszyliśmy do komnaty kinowo salonowej. Były tam 3 duże sofy i 6 miękkich masujących foteli i 4 rozkładane, oraz średnia lodówka i maszyny do popcornu itd. i ekspres do kawy i oczywiście plazma na całą ścianę i wideo z płytami. Gdy dotarliśmy na miejsce wszyscy już byli: Lissa z siostrą i Christianem, Mia, Eddie i Mason. Mason przeprosił za pocałowanie. Powiedział że go poniosło. Wybaczyłam mu, ale Dimka ciągle ściskał szczękę. Podeszłam do niego i szepnełam mu do ucha
-Spokojnie towarzyszu
Troszeczkę się uspokoił. Chłopcy przygotowywali przekąski, napoje i film który wybraliśmy,,Obecność,, , a dziewczyny mi gratulowały i oglądały pierścionek. Na 2 części część pozasypiała.Jedynymi którzy nie spali byłam ja,Chris i Eddy. W końcu zasnełam 7 minut przed końcem.
Gdy się obudziłam Liss z siostrą spały wtulone w siebie. 5 minut po ich przebudzeniu przyszły sprzątaczki posprzątać i poinformować nas że jest gotowe śniadanie. Po zjedzeniu przebraliśmy się, porzegnaliśmu i pojechaliśmy. Po dojehcaniu okazało się ze nasze pokoje są strasznie daleko od siebie. Ja miałam pokój z Lissą, a Christian z Dimitrem. Po rozpakowaniu się poszłam zwiedzić kampus.
****************************
Przepraszam za liczne błędy ale to mój telefon ma taką klawiaturę

Pierścionek Rose
***************************
To prawdziey
***********************
-No oczywiście że tak-krzyknełam
Założyła mi pierścionek na palec i mnie namiętnie pocałował.
°°°°°°°°°°°°
Po kolacji pojechaliśmy do hotelu, także pięcio gwiazdkowego. Jak się okazało zostajemy tu 5 dni, a Dimitri nas spakował wczoraj w nocy, jak spałam.Po namiętnej nocy zasnełam w ciepłych, silnych ramionach przyszłego męża. Jak to pięknie brzmi. MĄŻ.
°°°°°°°°°°°°
Mineło te 5 dni a my jesteśmy na dworze pakując się na studia. Mieliśmy dziśiejszy wieczur i jutrzejszy ranek spędzić z przyjaciółmi, których tu zostawiamy. Spakowani ruszyliśmy do komnaty kinowo salonowej. Były tam 3 duże sofy i 6 miękkich masujących foteli i 4 rozkładane, oraz średnia lodówka i maszyny do popcornu itd. i ekspres do kawy i oczywiście plazma na całą ścianę i wideo z płytami. Gdy dotarliśmy na miejsce wszyscy już byli: Lissa z siostrą i Christianem, Mia, Eddie i Mason. Mason przeprosił za pocałowanie. Powiedział że go poniosło. Wybaczyłam mu, ale Dimka ciągle ściskał szczękę. Podeszłam do niego i szepnełam mu do ucha
-Spokojnie towarzyszu
Troszeczkę się uspokoił. Chłopcy przygotowywali przekąski, napoje i film który wybraliśmy,,Obecność,, , a dziewczyny mi gratulowały i oglądały pierścionek. Na 2 części część pozasypiała.Jedynymi którzy nie spali byłam ja,Chris i Eddy. W końcu zasnełam 7 minut przed końcem.
Gdy się obudziłam Liss z siostrą spały wtulone w siebie. 5 minut po ich przebudzeniu przyszły sprzątaczki posprzątać i poinformować nas że jest gotowe śniadanie. Po zjedzeniu przebraliśmy się, porzegnaliśmu i pojechaliśmy. Po dojehcaniu okazało się ze nasze pokoje są strasznie daleko od siebie. Ja miałam pokój z Lissą, a Christian z Dimitrem. Po rozpakowaniu się poszłam zwiedzić kampus.
****************************
Przepraszam za liczne błędy ale to mój telefon ma taką klawiaturę

Pierścionek Rose
Wyjaśnienie
Nie ten ostatni rozdział to żarty, prawdziwy pojawi się około 17-18. Im więcej komentarzy tym dłuższy i lepszy.
3
ROZDZIAŁ 3
******************
-No wiesz bym chciała, ale jest za wcześnie .Przepraszam- i wybiegłam na parkingu była zgraja strzyg
/PRV Dimki/
Wyszłem za nią załamany ze odmówiła. Gdy byłem na parkingu zamarłem, na sirodku leżało ciało martwej Rozy w kałurzy krwi, a na okoł niej strzygi. Wszystkie podeszły do mnie, prubbowałem się chronić ale przegrałem później była tylko ciemność.
*******************
Specjalnie dla Karingi 😉
******************
-No wiesz bym chciała, ale jest za wcześnie .Przepraszam- i wybiegłam na parkingu była zgraja strzyg
/PRV Dimki/
Wyszłem za nią załamany ze odmówiła. Gdy byłem na parkingu zamarłem, na sirodku leżało ciało martwej Rozy w kałurzy krwi, a na okoł niej strzygi. Wszystkie podeszły do mnie, prubbowałem się chronić ale przegrałem później była tylko ciemność.
*******************
Specjalnie dla Karingi 😉
wtorek, 7 lutego 2017
2
ROZDZIAŁ 2
*********************
Dimitr rykną na cały dom:
-co tu się dzieje!?!?!
Szybko odepchnełam Masona i prubowałam się wytłumaczyć ale wyszedł głośno trzaskając drzwiami. Nie wiedziałam co mam robić, czy biec za nim czy dać mu spokuj. Wybrałam to pierwsze. Biegłam ile sił w nogach, aż go dogoniłam. Zatrzymałam go a to co powiedział mnie zszokowało:
-Przepraszam że tak zaaragowałem, ale byłem mega zazdrosny . Wiedziałem że żyje i że go kochasz, nawet jak brata ale jednak.KOCHAM CIĘ MOJA RÓŻYCZKO!!!!!
Ostatnie zdanie wykrzyczał biorąc mnie na ręce i kręcąc i całując.
Gdy mnie postawił pocałowałam go leciutko w polik i mówląc:
-Ja bardziej
I tak się kłuciliśmy całą drogę, a ludzie patrzeli na nas jak na wariatów.
Gdy weszliśmy do domu powoedział żebym się ładnie ubrała bo wychodzimy na miasto coś zjeść.
°°°°°°°°°°°°
Gdy dojechaliśmy na miejsce mocno się zdziwiłam. Kolejny raz. XD. Była to elegancka restauracja z 5 gwiazdkami. Kelnerki zżerały go wzrokiem!!!! Się na maksa wkurzyłam!!!! Gdy zdejmował prochowiec zobaczyłam jak jest ubrany. Eleganckie spodnie od garnituru do tego czarna koszula z czerwonymi guzikam. Pasował do mnie. Ja miałam na sb czarną sukienkę z czerwonym paskiem do tego obcasy i warkocz z kwiatami. Usiedliśmy gdy kerner podszedł do naszego stolika uśmiechając sie do mnie zalotnie. Dimka zacismą mocno pięści. Zamuwiliśmy.po pół godziny Dimitri wstał. Uklękną przedemną przede mną na jedno kolano.
-Roza pokochałem cię od pierwszego wejrzenia. Nie mogę żyć bez cb. Jesteś jak narkotyk. Moja własna odmiana heroiny. Jak powietrze. Umrę bez Ciebie....-przerwał wyjmując z kieszeni małe pudełeczko i je otwierając. Moim oczom ukazał się piękny pierścionek zaręczynowy, jednym słowem. Wowww-Rosemarie Hathawey czy uczynisz mnie najszczęśliwszym człowiekiem na orbicie i zostaniesz moją żoną.
Nie wiedziałam co powiedzieć z jednej strony bardzo chciałam, ale z drugiej było za wcześnie.
-N..
*****************************
Dał dał dał
Nie mogłam się powstrzymać
*********************
Dimitr rykną na cały dom:
-co tu się dzieje!?!?!
Szybko odepchnełam Masona i prubowałam się wytłumaczyć ale wyszedł głośno trzaskając drzwiami. Nie wiedziałam co mam robić, czy biec za nim czy dać mu spokuj. Wybrałam to pierwsze. Biegłam ile sił w nogach, aż go dogoniłam. Zatrzymałam go a to co powiedział mnie zszokowało:
-Przepraszam że tak zaaragowałem, ale byłem mega zazdrosny . Wiedziałem że żyje i że go kochasz, nawet jak brata ale jednak.KOCHAM CIĘ MOJA RÓŻYCZKO!!!!!
Ostatnie zdanie wykrzyczał biorąc mnie na ręce i kręcąc i całując.
Gdy mnie postawił pocałowałam go leciutko w polik i mówląc:
-Ja bardziej
I tak się kłuciliśmy całą drogę, a ludzie patrzeli na nas jak na wariatów.
Gdy weszliśmy do domu powoedział żebym się ładnie ubrała bo wychodzimy na miasto coś zjeść.
°°°°°°°°°°°°
Gdy dojechaliśmy na miejsce mocno się zdziwiłam. Kolejny raz. XD. Była to elegancka restauracja z 5 gwiazdkami. Kelnerki zżerały go wzrokiem!!!! Się na maksa wkurzyłam!!!! Gdy zdejmował prochowiec zobaczyłam jak jest ubrany. Eleganckie spodnie od garnituru do tego czarna koszula z czerwonymi guzikam. Pasował do mnie. Ja miałam na sb czarną sukienkę z czerwonym paskiem do tego obcasy i warkocz z kwiatami. Usiedliśmy gdy kerner podszedł do naszego stolika uśmiechając sie do mnie zalotnie. Dimka zacismą mocno pięści. Zamuwiliśmy.po pół godziny Dimitri wstał. Uklękną przedemną przede mną na jedno kolano.
-Roza pokochałem cię od pierwszego wejrzenia. Nie mogę żyć bez cb. Jesteś jak narkotyk. Moja własna odmiana heroiny. Jak powietrze. Umrę bez Ciebie....-przerwał wyjmując z kieszeni małe pudełeczko i je otwierając. Moim oczom ukazał się piękny pierścionek zaręczynowy, jednym słowem. Wowww-Rosemarie Hathawey czy uczynisz mnie najszczęśliwszym człowiekiem na orbicie i zostaniesz moją żoną.
Nie wiedziałam co powiedzieć z jednej strony bardzo chciałam, ale z drugiej było za wcześnie.
-N..
*****************************
Dał dał dał
Nie mogłam się powstrzymać
1
ROZDZIAŁ 1
**************************
Mineło już 5 dni od koronacji Liss. Ja jestem jej strażniczką, Dimka Chrisa. Za tydzień zaczynamy studiować. Z Dimitrem mieszkamy razem w średniej wielkości mieszkanku, a Taszę jest skazana na więzienie na dożywocie. Rany już prawie nie widać. Moje rozmyślenia przerwał dzwonek do drzwi. Wstałam z kanapy i poszłam w kierunku drzwi, gdyotworzyłam zatkało mnie...
-Mason???
-Tak Rose to ja -powiedział
-Wejź- wszedł podałam napoje i usiedliśmy obok siebie-Ale ty przecież nie żyjsz, widziałam twoją śmierć- próbowałam powstrzymać łzy, ale i tak pojedyncze łza popłyneła po moim policzku .
-Ale Lissa z jakimś facetem mnie ożywiła .
-Miał ciemne włosy w nieładzie i wyglądał na 20 coś lat ???-spytałam
-Tak?.?.-uniusł brwi
-To Adrian Iwaszkow. Mam pytanko?..
-Jakie? Pytaj.
-jesteś oznaczony z którymś z nich Pocaunkiem Cienia? Czujesz obce emocje i myśli?
Skupił się na chwile i odpowiedział:
-Nie
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy dalej, aż nagle wydarzyły się 2 rzeczy na raz
1. Mason mnie pocałował
2.Dimitri wszedł
...
**************
Komentujcie i przepraszam za wszelkie błędy i że krótki.
3 kom-wstawie nawet rano lub dziś krótki
**************************
Mineło już 5 dni od koronacji Liss. Ja jestem jej strażniczką, Dimka Chrisa. Za tydzień zaczynamy studiować. Z Dimitrem mieszkamy razem w średniej wielkości mieszkanku, a Taszę jest skazana na więzienie na dożywocie. Rany już prawie nie widać. Moje rozmyślenia przerwał dzwonek do drzwi. Wstałam z kanapy i poszłam w kierunku drzwi, gdyotworzyłam zatkało mnie...
-Mason???
-Tak Rose to ja -powiedział
-Wejź- wszedł podałam napoje i usiedliśmy obok siebie-Ale ty przecież nie żyjsz, widziałam twoją śmierć- próbowałam powstrzymać łzy, ale i tak pojedyncze łza popłyneła po moim policzku .
-Ale Lissa z jakimś facetem mnie ożywiła .
-Miał ciemne włosy w nieładzie i wyglądał na 20 coś lat ???-spytałam
-Tak?.?.-uniusł brwi
-To Adrian Iwaszkow. Mam pytanko?..
-Jakie? Pytaj.
-jesteś oznaczony z którymś z nich Pocaunkiem Cienia? Czujesz obce emocje i myśli?
Skupił się na chwile i odpowiedział:
-Nie
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy dalej, aż nagle wydarzyły się 2 rzeczy na raz
1. Mason mnie pocałował
2.Dimitri wszedł
...
**************
Komentujcie i przepraszam za wszelkie błędy i że krótki.
3 kom-wstawie nawet rano lub dziś krótki
Hej
POWITANIE
*****************************
Więc tak na początek chce bardzo bardzo bardzo podziękować Oli z ,,Tak bardzo Cię kocham Roza,, za pomoc. Teraz powiem że nie czytałam cełej części 6 książki AV i 1 cześci całej, ale oglądałam film. Zapraszam do czytamia i komentowania zwłaszcza tych negatywnych jak komuś się nie spodoba.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










