Siedzimy już tu 3 godziny. Cały czas czuję jak ktoś na mnie patrzy, ale gdy się rozglądam nikogo nie widzę. Większość ludzi jest pijanych w cztery dupy, jedyni którzy nie są to dzieci, kobiety w ciąży. Oczywiście Dimitr nie jest pijany jak inni, tylko mocno wstawiony. On przynajmniej siedzi pół prosto i do się zrozumieć PRAWIE całe zdanie. Ciekawa jestem jak on wróci do domu, bo jeszcze kilka kieliszków, a będzie jak inni.
-Gdie idziesi kochanie?- spytał gdy zobaczył że wstaję.
-Idę do łazienki.- odpowiedziałam.
-Mose pójde z Toboł?- już chciał wstać, ale go powstrzymałam.
-Nie. Nawet nie chce myśleć co by się tam działo.
Weszłam do domu w którym nikogo nie było i powoli trzymając się barierek wchodziłam po schodach. Gdy byłam na piętrze odetchnęłam z ulgą. Co jak co, ale 5 miesiąc ciąży z bliźniakami, to nie tak łatwo wchodzić po schodach. Będąc przy drzwiach do łazienki ówcześnie pukam do drzwi , żeby nie wejść nikomu do pomieszczenia. Kiedy nie słyszę odpowiedzi, wchodzę i się zamykam. Wychodząc z łazienki, mam dziwne przeczucie. Będąc jakieś sześć kroków od schodów czuję jak ktoś przygniata mnie do ściany.
**************************
Sorry że taki krótki, ale chcę utrzymać was w napięciu
-Gdie idziesi kochanie?- spytał gdy zobaczył że wstaję.
-Idę do łazienki.- odpowiedziałam.
-Mose pójde z Toboł?- już chciał wstać, ale go powstrzymałam.
-Nie. Nawet nie chce myśleć co by się tam działo.
Weszłam do domu w którym nikogo nie było i powoli trzymając się barierek wchodziłam po schodach. Gdy byłam na piętrze odetchnęłam z ulgą. Co jak co, ale 5 miesiąc ciąży z bliźniakami, to nie tak łatwo wchodzić po schodach. Będąc przy drzwiach do łazienki ówcześnie pukam do drzwi , żeby nie wejść nikomu do pomieszczenia. Kiedy nie słyszę odpowiedzi, wchodzę i się zamykam. Wychodząc z łazienki, mam dziwne przeczucie. Będąc jakieś sześć kroków od schodów czuję jak ktoś przygniata mnie do ściany.
**************************
Sorry że taki krótki, ale chcę utrzymać was w napięciu